Złośliwe bękarty Bismarcka

Dwieście lat temu, pierwszego kwietnia na świat przyszedł Otto von Bismarck. Ciekawostką jest to, że w roku zakończenia Kongresu Wiedeńskiego rodzi się postać, która walnie przyczyni się do zmiany pokongresowego ładu. Postaci tej nie da się pominąć w europejskiej historiografii bez względu na ocenę jej dokonań. Zresztą spoglądając na działania współczesnych polskich polityków z największych ogólnopolskich partii, można odnieść wrażenie, że Żelazny Kanclerz spogląda
na każdego z nich w ich gabinetach i daje wskazówki, jaką politykę prowadzić, rządząc Rzeczpospolitą, a ci każdorazowo spuszczając głowę, dziękują za oświecenie.

Z mojego regionalnego punktu widzenia, Bismarck to przede wszystkim centralista unifikujący wszystkie regionalne odmienności w imię państwa jednolitego. Współczesne Niemcy, w przeciwieństwie do państwa polskiego, odrzuciły taki ustrój terytorialny na rzecz federacji, która pozostawia państwom członkowskim szeroką autonomię gospodarczą i kulturową. Wśród polskich polityków Bismarck jest wciąż żywy.

Niektórzy pozytywnie wypowiadają się na temat Kanclerza z perspektywy prowadzenia Bismarckprzez niego polityki socjalnej. Zwolennicy państwa opiekuńczego stawiają ówczesne Niemcy za wzór wprowadzania takiej właśnie polityki. Należy jednak dodać, że ta polityka została wprowadzona nie dlatego, że Bismarck był socjaldemokratą, ale dlatego, że był wrogiem socjaldemokracji i niszczył ją na każdym kroku. Wprowadzenie tych reform było próbą wytrącenia głównych argumentów obozowi socjaldemokratycznemu. Bismarck zdawał sobie wszak sprawę, że coraz silniejszy i lepiej zorganizowany ruch robotniczy staje się ogromną siłą polityczną. Problem w tym, że było to myślenie krótkowzroczne i nie zażegnało upadku jego polityki, a do tego jeszcze wywróciło do góry nogami system wartości w społeczeństwie. Właśnie Bismarck walnie przyczynił się do tego, że praca na rzecz rodziny i zapewnienia członkom rodziny niezdolnym do pracy
godnego bytu, została zastąpiona pracą na rzecz państwa, które z zasady powinno te
obowiązki przejąć.

W Polsce dwa powyższe dokonania Żelaznego Kanclerza widać doskonale. Pierwsze rujnuje regiony Rzeczypospolitej poprzez panujący w niej centralizm. Drugie to przekonanie panujące w społeczeństwie, że państwo powinno się obywatelami
opiekować, czego przykładem jest niewydolna polityka ubezpieczeń społecznych
i niedomagająca publiczna służba zdrowia – obie oczywiście silnie scentralizowane.

Tekst ukazał się w miesięczniku Jaskółka Śląska – Kwiecień 2015

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s